Bez możliwości
odprowadzenia wody z kasety - napęd może ulec awarii!!!!!!
Napęd podziemny jest bez wątpienia najdoskonalszym urządzeniem automatyzującym bramę której z najróżniejszych powodów nie mogą obsługiwać tradycyjne siłowniki. Montaż automatu jest prostszy i mniej czasochłonny.
Napęd podziemny jest bez wątpienia najdoskonalszym urządzeniem automatyzującym bramę której z najróżniejszych powodów nie mogą obsługiwać tradycyjne siłowniki. Montaż automatu jest prostszy i mniej czasochłonny. Podstawowym jednak problemem jaki od niedawna mają monterzy jest odprowadzenie wody. Każdy producent napędów podziemnych podaje we wskazaniach montażowych iż kaseta ma mieć wyjścia rurami odwodnienia liniowego (popularnie peszlami) w celu odprowadzenia wody ale żaden nie podaje jak to w praktyce wykonać. Teoretycznie rzecz jest oczywista i taki wzorcowy montaż Kasety pokazujemy na zdjęciu.
Zauważcie : odprowadzenie wody zapewniają dwa przewody osadzone w kasecie, a ponieważ jest ona dodatkowo zabezpieczona mini fundamentem – peszle mają zagwarantowane stabilne położenie. W normalnych warunkach fundamencik jest zbędny. W opisywanym przypadku inwestor zamontował napęd PRZED układaniem kostki i planując obłożenie kasety kostkami tzw. połówkami i tak musiał mieć coś „na tę wysokość” , więc monterzy wylali w oznaczonych miejscach beton. Rurę peszlową trzeba było otulić folią ,żeby beton nie wlał się do środka zaś cała kasta podłączona została do systemu odwodnienia podjazdu i wszystko funkcjonuje bezproblemowo. Problemy zaczynają się wtedy, gdy monter nie wstawi peszli, lub wstawi kawałeczek, zakopując go w ziemi a potem jesienne wielkie deszcze lub mróz i odwilż zatrzymają wodę w kasecie. Teoretycznie sam motor opracowano tak aby chwilowy napływ wody mu nie zaszkodził ale – jak się pewnie domyślacie- najważniejsze nie jest wsadzenie kawałka peszla tylko sprawienie aby woda odpływała. Jak zwykle wszystko wiąże się bardziej z finansami niż techniką. Prawidłowe odprowadzenie wody ze zbiornika jakim de facto kaseta jest wymaga podstawowej wiedzy z dziedziny odwodnień. Idealny stan pokazano na zdjęciu. Podjazd i okolice bramy mają system odwodnienia- napęd jest jednym z punktów odbierających wodę.
Kiedy inwestor nie planuje odwodnienia - przy kopaniu otworu pod kasetę - trzeba ustalić rodzaj gruntu. Jeśli jest luźny – trzeba weń wprowadzić peszel (zachowując spadki) wg. wzoru „10 razy średnica”. Peszel ma 6 cm średnicy – znaczy trzeba (minimum!) 60 cm przewodu ułożyć tak jakoś w gruncie aby – gdy wlejecie na próbę do ułożonej kasetki wiadro wody – nic w niej nie zostało.
Grunt spoisty wymaga wzoru „średnica razy 20”. Wtedy pojawia się problem czy w ogóle uda się ułożyć odwodnienie nawet ten symboliczny metr bo np. inwestor ma cały podjazd zabetonowany, lub już ułożoną wszędzie kostkę itd. itp. A trzeba! Projektanci systemów odwodnień mają szereg pomysłów ale ponieważ to nie jest temat tego tekstu zainteresowanym radzę wpisać w wyszukiwarkę pytanie „odwodnienia” i skorzystać z porad serwisów tematycznych oraz stron firmowych poszczególnych producentów.
Kilka praktycznych informacji
znajdziecie w podpisach pod zdjęciami.
Kaseta do siłownika hydraulicznego czeka na osadzenie. Otwory odwadniające są z obu boków i „zachodzą” na dolną część kasety. Jeśli brama ma odwodnienie liniowe (korytkowe) a spadki są odpowiednie można osadowić kasetę nad korytkiem i zrezygnować z kawałków peszla. Niektóre systemy odwodnień „korytkowych” przewidują najróżniejsze przyłącza i można to wykorzystać. Ważne jest jednak to aby korytkowe odwodnienia funkcjonowały a nie tylko „były w gruncie”. Widziałem kilka przypadków realizacji odwodnienia liniowego, które w zasadzie polegało na tym iż pod bramą inwestor zakopał korytka, całość przykrył kratkami i na tym zakończył dzieło. Korytko nie pełniło funkcji odwodnienia tylko stanowiło elegancką wersję „rynny w ziemi”.
Fragment otworu w którym zostanie osadzona kaseta. Peszel trzeba wprowadzić w głąb podbudowy już ułożonej kostki. Zauważcie: Kostkę nie ułożono zgodnie ze sztuką. Gdzie tu jest warstwa drenażowa? Gdzie podbudowa? Jakiś amator podsypał pod kostką żwiro-gruz (pozostałości po budowie) zmieszany z piaskiem i cementem. Na tym położył kostkę. Trzyma się ta nawierzchnia cudem i dzięki temu, że deszczówka wsiąkła pomiędzy bruk i związała cement. W takim (najczęściej spotykanym) przypadku trzeba wiertarką z długim wiertłem tak długo wwiercać się pod spód warstwy „betonobruku” aby trafić na warstwę ziemi czy czegokolwiek co wchłonie wodę z naszej kasety. Wiercimy i sprężonym powietrzem wydmuchujemy, bo inaczej nie wejdzie peszel. |
|
Ponieważ montaż napędu podziemnego prawie zawsze poprzedza podkuwanie fundamentu aby utrafić kasetą tak, by prawidłowo osadowić automat. Rozważanie – jak poprowadzić odwodnienie zaczynacie DOPIERO gdy na próbę ułożycie kasetę w takim położeniu w jakim będzie już na stałe....